Kod do domofonów raz jeszcze :)
Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Kod do domofonów raz jeszcze :)" z forum poleska.net/forum/

Strona 1 z 21, 2

ewra
Tym razem zapodaję ankietę do wypełnienia, gdyż jak dzisiaj się dowiedzialam od naszego administratora, istnieje możliwość otrzymania indywidualnych kodów do domofonów (inne dla każdego mieszkania). Decyzję, czy chcemy otrzymać te kody czy nie, podejmiemy my czyli Wspólnota. Korzyści są oczywiste, więc wspomnę o zagrożeniach. Kod takowy może wypłynąć poza osoby do tego uprawnione. Mogą rodzice zdradzić go swym dzieciom, one komuś niepowołanemu, a dalej prosto w ręce włamywacza. Sporo mieszkań jest wynajmowanych, zdradzenie kodu podnajemcom także nie byłoby rozsądne. Nasz los w naszych rękach, więc proszę- decydujcie
castrol
a może kod standardowy nie został zmieniony - 999
Pearson
Decyzję, czy chcemy otrzymać te kody czy nie, podejmiemy my czyli Wspólnota.

Źle się stało, że poddajemy to pod dyskusję. A dlatego, że czytając opinię niektórych osób odnoszę wrażenie przedkładania wygody nad bezpieczeństwem. Pozostaje liczyć na to, że są oni w mniejszości.
Pod rozwagę: jeśli każde mieszkanie otwierałoby się za pomocą kodów - i kody te znaliby wszyscy mieszkańcy, ale nie wykorzystaliby ich do okradzenia sąsiada (gwarancja 100%) - to czy nie miałbyś nic przeciwko takiemu rozwiązaniu?
noowanda
Jeżeli kod jest - to ten kto jest właścicielem mieszkania powinien go znać. A jego obowiązkiem powinno być niepodawanie go niepowołanym ludzikom.
ewra
Źle się stało, że poddajemy to pod dyskusję.

Pearson, nikt nie jest władny zabrać mieszkańcom prawa do decydowania o sprawach ich nieruchomości. Natomiast musimy wszyscy mieć poczucie odpowiedzialności za decyzję, którą podejmiemy.
Kodu można świadomie nikomu nie podać, ale gdy będziemy go wklepywać, ktoś looknie nam przez ramię i po sprawie. Z kluczem nie jest tak łatwo...
Wojtas
Moim zdaniem powinnismy otrzymac te kody. W najstarszej czesci osiedla mieszkaja moi rodzice, maja kody i jest rewelacyjnie. Jesli chodzi o wlamania juz kiedy ogladalem po raz pierwszy nasze mieszkania (ok wrzesnia) gostek z DB mowil ze JUZ WLAMANIE BYLO!!! Wtedy jeszcze zaden zlodziej nie mial kodow (chyba ze zlodzieje juz je maja, w tym wypadku my rowniez powiinismy je otrzymac )

serdeczne pozdrowienia

[ Dodano: Sro Gru 21, 2005 08:40 ]
zeb
jesli zaplacilismy wszyscy za taki rodzaj domofonu to chyba nalezy sie nam wykozystac go w calosci a kto nie chce kodu nie musi go przeciez uzywac wybor nalezy do kazdego lokatora a nie czy wiekszosc jest za czy przeciw. jesli chodzi zas o zlodziejaszkow to jest mnostwo mozliwosci by sie dostali do naszego budynku;

-wchodzac do budynku i tak zawsze wpuszczamy osoby ktore wchodza z nami i moze wyciagaja a moze stojac przed klatka tylko udaja ze szukaja klucza po kieszeniach lub w torbie i sie milo usmiechaja i zagaduja wzbudzajac zaufanie

-dla zlodzieja nasz najtanszy zamek zamontowany w drzwiach to pestka wiec swoim wytrychem otworzy go w sekunde

-nie kazdy mieszkaniec jest uczciwy i moze niektorzy maja kontakt z pol swiatkiem wiec samemu moze wpuscic lub dac swoj klucz innym

tak wiec jesli ktos chce wejsc do naszego budynku to i tak wejdzie wiec czy klucz czy kod do domofonu to mu nie roznica
(to tylko moje mysli wiec prosze sie nie wyzywac na mnie i mojej wypowiedzi)
ppatron
Nie wydaje mi sie ze w tej chwili nieznajomosc kodu do domofonu powstrzymuje zlodziei przed wlamaniami
Jezeli ktos chce sie wlamac, to nie ma znaczenia czy zna kod czy nie - zamek w drzwiach wejsciowych nie stanowi wiekszej przeszkody.

Nie przesadzajmy. Jak juz kiedys pisalem - dostep do naszych klatek schodowych jest bardzo prosty - czy to z kodem, czy bez. Nie zrobimy z naszych blokow "twierdzy" nie ujawniajac kodow do domofonu
gość
zgadzam się w zupełności!!!!!!!!!!!!!!!!
tomash
Moim zdaniem powinnismy otrzymac te kody.
A moim zdaniem kody nie powinny być w ogóle aktywowane. Co do poufności - kody do bram na Poleskiej i Litewskiej poznałem przy minimalnym wysiłku kilka tygodni przed zamieszkaniem na Psim Polu.

Przestrzegam przed nadinterpretowaniem wyników tej ankiety. Jeśli będziemy prowadzić w tej sprawie jakieś referendum, to wśród wszystkich mieszkańców, a nie wyłącznie forumowiczów.
chmielcio
A moim zdaniem kody nie powinny być w ogóle aktywowane. Co do poufności - kody do bram na Poleskiej i Litewskiej poznałem przy minimalnym wysiłku kilka tygodni przed zamieszkaniem na Psim Polu.

Przestrzegam przed nadinterpretowaniem wyników tej ankiety. Jeśli będziemy prowadzić w tej sprawie jakieś referendum, to wśród wszystkich mieszkańców, a nie wyłącznie forumowiczów.


Tomku, ale to chyba każdy z nas powinien zdecydować czy chce poznać kod, a nie my za innych. Nie zakładajmy z góry, że ludzie są źli. Jeśli okaże się, że po przekazaniu mieszkańcom kody staną się powszechnie znane zawsze możemy je dezaktywować.
tomash
Tomku, ale to chyba każdy z nas powinien zdecydować
Chwila, moje zdanie jest moje, zaznaczyłem to wyraźnie. Argumenty wymieniałem kilka tygodni czy miesięcy temu, zainteresowani odnajdą. A jeśli kody zostaną aktywowane a potem wyłączone, to dopiero podniesie się raban.
Wojtaz
A ja sie zgadzam calkowicie z Tomashem. Czy rzeczywiscie owe kody sa nam az tak bardzo potrzebne? Taki ciezki jest klucz od bramy Tak bardzo on Was uwiera w kieszeni? W czym tkwi przeszkoda, zeby go nie nosic ze soba, nawet gdy wychodzimy po to, zeby wyrzucic smieci? I podobnie jak Pearson uwazam, ze to zbedna wygoda bez ktorej mozna sie obejsc. Bezieczenstwo jest w cenie. Nie mamy ABSOLUTNIE zadnej pewnosci, ze owe kody nie "wyciekna" na zewnatrz do osob conajmniej niepowolanych. Mieszkan w klatce jest 80 (czyli automatycznie 80 kodow). Zlodziejowi wystarczy poznac chocby jeden i juz mamy na klatce nieproszonego goscia, ktory moze "zapukac" do Twoich drzwi, drogi Sasiedzie! I jakie wtedy bedzie Twoje zdanie na ten temat?

Kto mi powie, po co nam tak na prawde kody otwierajace brame?
chmielcio
A teraz to nasze klatki są niby takie bezpieczne... Moim zdaniem posiadanie kodów wcale nie wpłynie na bezpieczeństwo, bo dziś i tak każdy kto chce może wejść do klatki.

Be względu na to, czy klucz jest ciężki czy nie to indywidualna sprawa każdego mieszkańca czy chce używać klucza czy kodu tym bardziej, że ma taką możliwość.
Justyna
A teraz to nasze klatki są niby takie bezpieczne... Moim zdaniem posiadanie kodów wcale nie wpłynie na bezpieczeństwo, bo dziś i tak każdy kto chce może wejść do klatki.

Wystarczy, że taki złodziej zadzwoni domofonem i powie, że roznosi ulotki, a wtedy to mu co drugi mieszkaniec otworzy drzwi
No bo niby jakim cudem co chwile pod naszymi drzwiami leżą jakieś ulotki skoro nasze drzwi są zamknięte
Z kodem czy bez złodziej jak będzie chciał wejść to wejdzie bez problemu.
Anitka
Jestem za poznaniem kodow.
I nie chodzi tu o ciezar kluczyka, ze mi przeszkadza noszenie kluczy czy inne. Zwyczajnie chodzi mi o wygode.
A jesli chodzi o problem wpuszczania zlodziei czy tez innych ulotkowiczow...
Nasze klatki sa otwarte na osciez wystarczajaco czesto i wystarczajaco dlugo, aby takowi mogli wejsc bez proszenia kogokolwiek... Paradoksalnie znajomosc kodu moze spowodowac, ze drzwi beda czesciej zamkniete, bo byc moze to wlasnie ci, ktorzy je zostawiaja otwarte maja z kluczykiem jakies problemy...
Pearson
A teraz to nasze klatki są niby takie bezpieczne... Moim zdaniem posiadanie kodów wcale nie wpłynie na bezpieczeństwo, bo dziś i tak każdy kto chce może wejść do klatki.

PW
Dodam jeszcze, że znajomy, który mieszka na sycowskiej (niedaleko centrum Psiego Pola) przekazał mi, iż w ich przypadku jest sytuacja następująca. Od początku zasiedlenia wszyscy mieszkańcy dysponowali kodami do domofonu. Okazalo się w końcu, że zbyt dużo osób postronnych (dzieciaków głównie) zna kod do wejścia, i najzwyczajniej bawią się windą, itp. Na ostatnim spotkaniu ich wspólnoty wpłynął wniosek o likwidacje kodów wejściowych, który najprawdopodobniej większość poprze. Myślę, że lepiej bazować na czyichś błędach, a niżeli na swoich
chmielcio
W sensie opinii tak, ale decydowania nie! W tej sprawie musi odbyć się glosowanie i respektowana musi być wola wiekszości. Nie może być samowolki.


Oczywiście, tylko trzeba ustalić punkt wyjścia - czy dziś kody należą się mieszkańcom i powinni je dostać w ramach kupna mieszkania (wtedy można co najwyżej głosować ZAKAZ wydawania kluczy) czy im się nie należą, ale chcieli by je dostać - wtedy możemy poddać pod głosowanie zgodę na wydanie kluczy.
tomash
dziś kody należą się mieszkańcom i powinni je dostać w ramach kupna mieszkania
Nie. A jeśli ktoś uważa, że tak, to proszę podać ku temu argumenty. Nie przyjmuję argumentu "bo można"; tak postawiwszy sprawę każdy mógłby się domagać klucza na dach, bo można wyjść, albo przestawienia windy w tryb szybkiej jazdy, bo się da.
chmielcio
Nie. A jeśli ktoś uważa, że tak, to proszę podać ku temu argumenty. Nie przyjmuję argumentu "bo można"; tak postawiwszy sprawę każdy mógłby się domagać klucza na dach, bo można wyjść, albo przestawienia windy w tryb szybkiej jazdy, bo się da.


Ja przy podpisywaniu umowy przedswtępnej dostałem w Dachbudzie zapewnienie, że kod dostanę. Kody i tak fukncjonowały, ponieważ posługiwali się nimi pracownicy Dachbudu - były to kody uniwersalne. Nie wiem czy działają nadal, ale jest to kwestia do sprawdzenia. W przypadku kodów dla mieszkańców każdy dostałby indywidualny numer.
aberade
A jeśli ktoś uważa, że tak, to proszę podać ku temu argumenty

mi jako osobie poruszającej się na wózku kod umożliwi korzystanie z drzwi domofonowych. w chwili obecnej nie jestem w stanie przez nie wejsc do swojego domu

[ Dodano: 22-12-2005, 12:19 ]
ppatron
Moje zdanie jest takie:
Skoro zaplacilem za domofon z taka funkcjonalnoscia, to chce z niej skorzystac, poniewaz ulatwia ona wchodzenie do klatki, a jednoczesnie nie stanowi zagrozenia zycia (jak np. tryb szybkiej jazdy w windzie) i nie daje mozliwosci wejscia w miejsca do ktorych dostep maja tylko osoby upowaznione (czyli np. wejscie na dach)
Czyli jest to poprostu alternatywne rozwiazanie sposobu wejscia do klatki, za ktore zaplacilem i dlatego chce z niego korzystac.
kreda
może jakieś oficjalne głosowanie?


Będzie jak najbardziej potrzebne

[ Dodano: Czw Gru 22, 2005 11:38 am ]
alfik T-15 (507)
Czy to wspólnota przyznaje kody ?
Bo jeśli nie to co ma do tego.....

Skoro deweloper tym dysponuje to powinien nam to udostępnić.
Będziemy nalegać.

A swoją drogą można zrobić ankietę tak tylko do poznania zdania mieszkańców.
Po pierwszych postać widać że z 80 % będzie za.

Tak więc marne wysiłki Thomasha i Pearsona.
tomash
Czy to wspólnota przyznaje kody ?
Bo jeśli nie to co ma do tego.....
Wspólnota zadecyduje, czy będą włączone i używane.
Pearson
Po pierwszych postać widać że z 80 % będzie za

Nic nie widać. Zapomniałes o tzw. reprezentatywności próby, a raczej jej braku.
alfik T-15 (507)
Developer jest już w tej chwili mniejszościowym udziałowcem w naszej nieruchomości

Postaram się aby zostało to umieszczone w moim akcie notarialnym.

Tak na marginesie to w bramie 45 z zamkiem ma kłopoty coraz więcej ludzi.
Tylko czekać aż zaczniemy wymieniać i dorabiać klucze.
Wtedy będziemy obciążać kosztami tych co byli przeciwko kodom.
Niech poczują ile kosztuje bezpieczeństwo, które dla złodziejaszków i tak nie jest przeszkodą.
ppatron
Tak sie tylko zastanawiam...
Skoro zaplacilem za domofon z kodem, ktory jest drozszy od zwyklego domofonu, i skoro kazde mieszkanie ma swoj oddzielny kod, to czy dobrze jest jesli decyzja o tym czy moge uzywac swojego kodu, czy tez nie, nie lezy po mojej stronie ?
alfik T-15 (507)
to czy dobrze jest jesli decyzja o tym czy moge uzywac swojego kodu, czy tez nie, nie lezy po mojej stronie ?


Słuszna uwaga.
Swojego kodu będziesz strzegł przecież jak własnego klucza, który też możesz zgubić, zostawić w zamku lub po prostu oddać osobom trzecim.
kreda
Postaram się aby zostało to umieszczone w moim akcie notarialnym.


Alfik, mylisz dwie rzeczy. Twoja własność i nasza wspólwłasność. Decyzja odnosnie kodów do domofonów należy do spraw współwłasności czyli wspólnoty (czyli dotyczy części wspólnych). Kody możesz wklepać w części wspólnej więc chyba nie masz wątpliwości w tej kwestii.

Więc niech wspólnota sie wypowie.

[ Dodano: Czw Gru 22, 2005 2:29 pm ]
ewra
Tak na marginesie to w bramie 45 z zamkiem ma kłopoty coraz więcej ludzi.
Tylko czekać aż zaczniemy wymieniać i dorabiać klucze.

Alfik i inni mieszkańcy 45, na czym polega problem z Waszym zamkiem
ppatron
Przez analogie nasza kotłownia to dopiero ma możliwosci konfiguracji, jakos nikt nie chce jej przekonfigurowywać.

Nie mieszajmy dwoch rozlacznych spraw.
Ja nie chce konfigurowac domofonu, tylko korzystac z kodu. Tak samo nie konfiguruje kotlowni, tylko korzystam z ogrzewania i cieplej wody.
tomash
Zaplacilem za kotlownie i korzystam z ogrzewania. Zaplacilem za domofon z kodem, wiec chce korzystac z kodu.

Hm, a jeśli sterownik windy obsługuje kody (normanie używane przez serwis) pozwalające np. na bezwarunkowe wezwanie kabiny albo ignorowanie zgłoszeń, to też chcesz z nich korzystać, bo za niego zapłaciłeś?
Innymi słowy - czy uszanujesz opinie innych mieszkańców, jeśli większość sprzeciwi się włączeniu kodów?
ppatron
Hm, a jeśli sterownik windy obsługuje kody (normanie używane przez serwis) pozwalające np. na bezwarunkowe wezwanie kabiny albo ignorowanie zgłoszeń, to też chcesz z nich korzystać, bo za niego zapłaciłeś?
Innymi słowy - czy uszanujesz opinie innych mieszkańców, jeśli większość sprzeciwi się włączeniu kodów?

Nie widze powiazania. Twoj przyklad opisuje funkcjonalnosc windy "zarezerwowana" wylacznie dla osob do tego upowaznionych, ktora zmienia sposob dzialania urzadzenia w sposob utrudniajacy jego uzywanie przez pozostale osoby.
Natomiast posiadanie kodu do domofonu:
1. Nie wymaga uprawnien.
2. Nie utrudnia nikomu poruszania/dostawania sie do klatki schodowej.
3. Nie stanowi jakiegokolwiek zwiekszenia zagrozenia w stosunku do sposobu otwierania drzwi metoda tradycyjna.
4. Kazdy kod jest powiazany z jednym mieszkaniem. Nie ma wplywu na dzialanie pozostalych funkcji domofonu - nie zmienia sposobu dzialania dla innych mieszkancow.

Innymi slowy - jezeli jest cos, za co zaplacilem i moze mi to ulatwic zycie, a nie stanowi to utrudnienia i zagrozenia dla innych współlokatorow, to nie widze przeciwwskazan zeby tego uzywac.
kreda
ppatron
Po prostu zamiast się szarpać znajdźmy rozwiązanie problemu podniesienia bezpieczeństwa w naszym budynku.

Popieram.
Chcialem tylko zwrocic uwage na fakt, ze posiadanie lub nie kodu nie ma wiekszego wplywu na bezpieczenstwo.
Do klatki dostac sie bardzo latwo. Wystarczy zadzwonic pod dowolny numer i powiedziec "Listonosz" albo "Roznosze rozliczenia energii elektrycznej" i 80% mieszkancow otworzy bez dodatkowych pytan.
Tak wiec sposobu poprawy bezpieczenstwa nalezy szukac gdzie indziej.

Oczywiscie jezeli wspolnota zadecyduje ze rezygnujemy z kodow - to nie bedzie to dla mnie wielki problem. Forum traktuje jako miejsce wymiany informacji i pogladow, dlatego pozwalam sobie na swoje komentarze i uwagi co do niektorych spraw.
kreda
Oczywiscie jezeli wspolnota zadecyduje ze rezygnujemy z kodow - to nie bedzie to dla mnie wielki problem. Forum traktuje jako miejsce wymiany informacji i pogladow, dlatego pozwalam sobie na swoje komentarze i uwagi co do niektorych spraw.


Bo do tego służy to forum

Ale pamiętajmy, że nie wszyscy korzystają z forum, a z ich zdaniem również należy sie liczyć
noowanda
to samo sie tyczy matek z malymi dziecmi (latwiej wklepac kod niz ryć w torebce czy po kieszeniach)

Właśnie o to mi chodziło

[ Dodano: Czw Gru 22, 2005 8:40 pm ]
Pearson
Przykład z możliwością ręcznego sterowania winda w celu jej bezwarunkowego przywołania jest dobrym argumentem na to, że zapłaciliśmy a nie dostaliśmy. I nie widzę nic niebezpiecznego w tym, że wpisuję swój kod, a winda zamiast jechać na 8 piętro, jedzie na pierwsze – chyba bardziej bezpieczne niż rozdanie kodów do domofonu. Pokazuje to jednak, że DB kierując się rozsądkiem, nie we wszystko pozwoli nam ingerować. Dlatego nigdzie w umowie, ani podczas przekazania mieszkania, jak i w protokole ZD nie ma mowy o kodach do domofonu. Była natomiast mowa o kluczach. Więc proszę nie mówić, że się Wam należy!
Skoro ta kwestia pojawiła się na forum i wywołała burzliwą dyskusję, to trzeba podjąć działania mające na celu sprawiedliwe jej rozwiązanie. Właśnie, co oznacza sprawiedliwie. Mam nadzieję, że wszyscy zgadzają się i widzą potrzebę przeprowadzenia referendum.
Jeśli tak, to pozostaje kwestia jak. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to poinformować wszystkich, znacznie wcześniej niż dzień referendum, o sprawie. Ma to sens dlatego, że relatywnie, bardzo niewiele osób czyta forum (głosowało około 9%). A więc, jeśli niedoinformowana osoba (a takich jest przeważająca większość) stanie przed faktem opowiedzenia się za którymś z rozwiązań, to jestem przekonany, że na pytanie ankietera: czy chcieliby państwo otrzymać kod do domofonu, który pozwoli wejść do budynku, odpowiedzą tak. Odpowiedź będzie twierdząca nie dlatego, że ankietowany jest całkowicie przekonany o słuszności, ale dlatego, że trudno w ciągu 5 sekund rozważyć wszystkie za i przeciw - w wielu wypadkach będzie tylko za.
Biorąc to pod uwagę proponuję, aby każdy mieszkaniec otrzymał kartkę (do skrzynki), na której będzie informacja o akcji + dwie kolumny - w jednej będę zalety rozwiązania w drugiej natomiast, wady.
Proponuję również, aby podpisy zbierano po 2 osoby (jedna jest za, druga przeciw). Motywacją takiego rozwiązania jest prawidłowość, zgodnie z którą niezdecydowani proszą o wyjaśnienie ankietujących. W takiej sytuacji usłyszy argumenty za i przeciw.
Dopiero wtedy będę miał poczucie sprawiedliwego załatwienia sprawy i z radością , bądź nie , zaakceptuję wolę większości.
ppatron
Przykład z możliwością ręcznego sterowania winda w celu jej bezwarunkowego przywołania jest dobrym argumentem na to, że zapłaciliśmy a nie dostaliśmy. I nie widzę nic niebezpiecznego w tym, że wpisuję swój kod, a winda zamiast jechać na 8 piętro, jedzie na pierwsze – chyba bardziej bezpieczne niż rozdanie kodów do domofonu.


Nie mozna porownywac tych dwoch rzeczy - kodu do windy i kodu do domofonu. Wpisujac kod w windzie, ktory wiezie Cie bezposrednio na Twoje pietro skutkuje tym, ze pozostale osoby czekajace na winde sa pomijane, a wiec maja pewne utrudnienie w przemieszczaniu sie po klatce schodowej.
Natomiast posiadanie kodu do domofonu nie utrudnia poruszania sie innym wspolmieszkancom.
chmielcio
ewra
Nie wydaje mi się, abyś tą drogą kod od Locatora otrzymał. Z tego co wiem od pani Rusiniak, Locator w nieruchomości w której jest Zarządo-Zarządcą przy pl. Kromera (tzw. Pentagon) zrobił ankietę/referendum na temat tego, czy ujawnić kody. Większość wypowiedziała się na tak i wtedy kody zostaly ujawnione. A efekty tego byly takie, ze gdy jakiś czas później p. Rusiniak stała przy drzwiach od klatki i szukała wśród wielu kluczy tego właściwego, jakieś usłużne dziecko podało jej kod. Ale Wspolnota dokonała wyboru...
ppatron
Ale Wspolnota dokonała wyboru...

Powialo groza...
Odtad drzwi do Pentagonu przestaly pelnic role niezniszczalnej zapory, ktora przed ujawnieniem tajnych kodow byla nie do przejscia dla wlamywaczy...

PS.
Oczywiscie zartuje sobie
ewra
Ze mnie
ppatron
Ze mnie


Oczywiscie ze nie z Ciebie
Tak mi sie to jakos skojarzylo z pelnym grozy filmem o... Pentagonie
tomash
Jeśli tak, to pozostaje kwestia jak. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to poinformować wszystkich, znacznie wcześniej niż dzień referendum, o sprawie.
Jedyna sensowna droga to głosowanie papierowe, poprzez wrzut do skrzynki kartki z informacją, argumentami za/przeciw oraz prośbą o podanie swojego głosu. Tekst informacji byłby uzgodniony tutaj, więc bez obaw.
Osobiste zbieranie głosów, szczególnie parami, trwałoby makabrycznie długo - gdyby co trzeci odwiedzony chciał podyskutować albo podrążyć szczegóły, choćby tylko 10 minut, całość zabrałaby kilkanaście godzin.
noowanda
Mieszkałąm miesiąc czasu w Pentagonie i bardzo często kod do drzwi ułatwił mi życie - dlatego nie uważam aby ta kwestia musiała iść pod głosowanie mieszkańców - ja również uzyskałam informację w trakcie przekazywania kluczy do mieszkanai że kod będzie mi przydzielony ( od pani Baranek) dlatego nie zrezygnuję z tego ułatwienia - jak się komuś nie podoba to niech nie pobiera swojego a nie utrudnia życie innym.
ewra
jak się komuś nie podoba to niech nie pobiera swojego a nie utrudnia życie innym.

Czy ta dyskusja musi wywoływać aż tyle emocji, czy nie można spokojnie porozmawiać o tych kodach
Będzie większość na tak, będą kody. To są po prostu fakty.
ppatron
Czy ta dyskusja musi wywoływać aż tyle emocji, czy nie można spokojnie porozmawiać o tych kodach
Będzie większość na tak, będą kody. To są po prostu fakty.

No wlasnie dyskusja dotyczy tego, czy o kodach powinni decydowac wszyscy, czy jest to indywidualna sprawa kazdego mieszkanca.
No bo skoro kazdy sam decyduje czy uzywa klucza tradycyjnego (a nie np. dzwoni domofonem), to dlaczego nie moze sam podjac decyzji czy chce uzywac klucza elektronicznego.
Bo jedno i drugie jest kluczem...
Istnieje wiele budynkow "uzytku publicznego", w ktorych pomieszczenia otwierane sa poprzez wklepanie kodu - i czesto sa to pomieszczenia typu serwerownia, magazyn itp, a wiec niedostepne dla wszystkich.
Zyjemy w XXI wieku, wiec cos takiego jak klucz elektroniczny nie powinien byc "wyklety" i wylaczany z uzytku.
tomash
Bo jedno i drugie jest kluczem...
Utrata klucza materialnego jest zauważalna od razu. Tymaczasem klucz numeryczny daje się replikować poprzez powiedzenie na głos, wypisanie na ścianie albo naklejenie żółtej karteczki na szybie.
kreda
No wlasnie dyskusja dotyczy tego, czy o kodach powinni decydowac wszyscy, czy jest to indywidualna sprawa kazdego mieszkanca.
No bo skoro kazdy sam decyduje czy uzywa klucza tradycyjnego (a nie np. dzwoni domofonem), to dlaczego nie moze sam podjac decyzji czy chce uzywac klucza elektronicznego.
Bo jedno i drugie jest kluczem...
Istnieje wiele budynkow "uzytku publicznego", w ktorych pomieszczenia otwierane sa poprzez wklepanie kodu - i czesto sa to pomieszczenia typu serwerownia, magazyn itp, a wiec niedostepne dla wszystkich.
Zyjemy w XXI wieku, wiec cos takiego jak klucz elektroniczny nie powinien byc "wyklety" i wylaczany z uzytku.


Z całym szacunkiem, mógłby tu dalej sie spierać a ma do tego niezbędne kwalifikacje.

Fakt jest faktem drzwi wejściowe należą do części wspólnej. Nie rozmawiamy o twoich drzwiach wejściowych do mieszkania.

To nie jest indywidualna sprawa tylko sprawa wspólnoty.

[ Dodano: Pią Gru 23, 2005 11:17 am ]
ppatron
Tymaczasem klucz numeryczny daje się replikować poprzez powiedzenie na głos, wypisanie na ścianie albo naklejenie żółtej karteczki na szybie.

A to jest rownoznaczne z dorobieniem klucza i przekazaniem go innej osobie.
alfik T-15 (507)
aby każdy mieszkaniec otrzymał kartkę (do skrzynki), na której będzie informacja o akcji + dwie kolumny - w jednej będę zalety rozwiązania w drugiej natomiast, wady.


Każdy mieszkaniec ma swój rozum, zgodzę się że potrzebuje czasu na namysł.
Na kartce nie ma być nic innego niż pytanie i dwie możliwe odpowiedzi.

Jeśli masz wolę uprawiania kampani na NIE to rób to na swoją odpowiedzialność i koszt , a broń boże nie wykorzystuj do tego wspólnoty ani zarządu.
tomash
Tak wiec kwestia nie lezy w odblokowaniu lub nie kodow, ale w sposobie "uzywania" kodow, kluczy, drzwi, domofonow przez poszczegolnych mieszkancow.
Otóż to! Kluczy z metalu nie dorabia się i nie rozdaje przechodniom, natomiast wystarczy jedna niefrasobliwa osoba na tysiąc (tudzież wrogo nastawiona do wspólnoty, sam nie wiem o co łatwiej), by kod został rozpowszechniony dowolnie szeroko.
ewra
Jeśli na kartce będą argumenty na tak i na nie, to nie będzie kampania, lecz przedstawienie dwóch odmiennych stanowisk.
tomash
Jeśli na kartce będą argumenty na tak i na nie, to nie będzie kampania, lecz przedstawienie dwóch odmiennych stanowisk.
A jeśli ktoś ma wątpliwości, czy argumenty będą zrównoważone i obiektywne, apel: czytelniku, nie narzekaj na coś co jeszcze nie istnieje, tylko przygotuj taki tekst samodzielnie i tu go przedstaw.
alfik T-15 (507)
Zapomniałeś napisać "moim zdaniem".

Chyba nie podważysz, że każdy ma rozum ?
Chyba, że powinienem napisać " moim zdaniem uważam, że na kartce ...."
ppatron
A czy nie mozemy poczekac do nastepnego spotkania wspolnoty i przedyskutowac problem?
Bo jezeli dostarczymy kartki z opisem sprawy, plusami i minusami, to reszta osob, nie bioracych udzial w forum bedzie mogla powiedziec tylko TAK lub NIE. Nie bedzie miala natomiast mozliwosci przedstawienia innych zalet i wad, ktorych byc moze teraz nie dostrzegamy, a ktore byc moze warto przedyskutowac.
kreda
Właśnie przed chwilą dwóch chłopców wklepało kod do drzwi wejściowych bramy 43 w tym wklepujący nie był bynajmniej z naszego budynku.

Ta dyskusja stała się jałowa.

Pogadajmy lepiej o kamerach przy wejściu do każdej klatki.
alfik T-15 (507)
No i fajnie.
Obcy ludzie mają kody a właściciele NIE.

Może ci chłopcy weszli właśnie na kod przyporządkowany do twojego mieszkania ?
Nie wolałbyś sam zadbać o niego ?

Przypuszczam, że jest cos takiego jak kod serwisowy, który znają np. pracownicy którzy działają w branży domofonowej. Tak więc kod to tylko sztukateria bo i tak zainteresowani i wytrawni włamywacze znają go i nie potrzebują prywatnych.
ewra
Tak jak powiedziałem. Kampanię można prowadzić na własną rękę nie wykluczając łażenia od drzwi do drzwi. Nie mam nic przeciwko. Wtedy możesz używać tylko argumentów na przeciw, nie musisz nawet wspominać że są jakieś za.
Mam tylko prośbę, żebyś nie mówiła " jestem z zarządu i dla naszego dobra...".


Szczerze mówiąc nie mam zamiaru łazić po domach. Myślę, ze można przeprowadzić referendum "z pomocą" skrzynek pocztowych.
aberade
a czy na informacji dla poszczegolnych mieszkancow podczas głosowania "z pomoca skrzynek" będzie tylko pytanie: czy jestes za otrzymaniem kodu do domofonu?
alfik T-15 (507)
referendum "z pomocą" skrzynek pocztowych.


Niech będzie jasne: Referendum to: referendum ( proste pytanie i dwie odpowiedzi ).

Kampania przedwyborcza to: kampania przedwyborcza ( proszę sobie prowadzić wg uznania kto jak chce, byle we własnym imieniu ).

Conajmniej tydzień wcześniej powinno znaleźć się ogłoszenie, że takowe się odbędzie.

Jeszcze jedna uwaga: CISZA PRZEDWYBORCZA - proszę o tym nie zapominać i nie próbować wpływać na decydenta w chwili wypełniania karty do głosowania.
ewra
Jak dla mnie może być bez argumentów za i przeciw.
tomash
W żadnym referendum ani wyborach nie widziałem żeby na karcie do głosowania były dane typu : "nie współpracowałem ze służbami SB" albo " chodzę co niedzielę do kościoła".

Na karcie nie, natomiast podniósłszy głowę mógłbyś przeczytać na obwieszczeniu PKW na przykład: "lat 43, wykształcenie wyższe rolnicze, rolnik prowadzący własne gospodarstwo rolne w Jackowie Górnym, zam. w Jackowie Górnym. Kandydat złożył następujące oświadczenie: nie pracowałem, nie pełniłem służby ani nie byłem świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 i art. 4 powołanej ustawy"
alfik T-15 (507)
Na karcie nie, natomiast podniósłszy głowę mógłbyś przeczytać na obwieszczeniu PKW na przykład:


Nie mam nic przeciwko wywieszaniu takich informacji na tablicy ogłoszeń.
Jeśli informacje będą jałowe tzn. bez faworyzowania, któregoś z rozwiązań można je nawet podpisać " ZARZĄD".
Z uwagi na fakt, że zawsze będzie można powiedzieć że ulotka jest nagięta wolałbym żeby się powstrzymać od tego typu podpisów.
tomash
Jeśli informacje będą jałowe tzn. bez faworyzowania, któregoś z rozwiązań można je nawet podpisać " ZARZĄD".
Z całym szacunkiem, ale Zarząd nie będzie Cię pytał, czy, kiedy i pod czym może się podpisać.
aberade
dlaczego? przeciez możnaby każde głosowanie poprzedzić ... głosowaniem: czy zgadzacie się żeby zarząd podpisał się pod pytaniem: " >>>i tu pytanie<<<"?

[ Dodano: 27-12-2005, 11:36 ]
ewra
dlaczego? przeciez możnaby każde głosowanie poprzedzić ... głosowaniem: czy zgadzacie się żeby zarząd podpisał się pod pytaniem: " >>>i tu pytanie<<<"?

I sądzę, że to głosowanie także możemy przeprowadzić drogą chodzenia po domach w zestawach dwuosobowych

Sorki, też nie mogłam się powstrzymać

[ Dodano: Wto 27 Gru, 05 11:40 ]
aberade
ależ ewra
tak nie można
na nic te przeprosiny ... myślę że <ktoś> na pewno poczuł się ... dotknięty i .... w ogóle

[ Dodano: 27-12-2005, 12:32 ]
alfik T-15 (507)
Z całym szacunkiem, ale Zarząd nie będzie Cię pytał, czy, kiedy i pod czym może się podpisać


Z całym szacunkiem potwierdzam jeśli miałoby to być czysto informacyjnie.
W wypadku nagięć w jedną stronę wzbudziłoby to z pewnością niepokój osób, które ten zarząd wybrały i popierały.
Tak więc z pewnością nie pod każdym pismem podpis zarządu powinien się znaleźć.
Ale cóż, wybór pozostawię zarządowi.
aberade
wybór należy do ... wyborcy
(przepraszam a dalej j.w.)
Anitka
Właśnie przed chwilą dwóch chłopców wklepało kod do drzwi wejściowych bramy 43 w tym wklepujący nie był bynajmniej z naszego budynku.

Ta dyskusja stała się jałowa.

Pogadajmy lepiej o kamerach przy wejściu do każdej klatki.


A co to byli za chlopcy? Ktos ich zapytal skad sa i skad maja kody? Dlaczego ich uzywaja? Do kogo przyszli?
kreda
Ach! Żebym to ja wiedział
Agnieszka
Kod domofonów super sprawa
alfik T-15 (507)
Jak będzie referendum to proszę o mnie nie zapomnieć.
Mam już akcik, a mój głos wg udziałów jest znaczący ( prawie jak dwie kawalerki ).

[ Dodano: 31-12-2005, 16:15 ]
Michał
Ja mam juz dosc patrzenia jak inni otwieraja drzwi kodem.
I mimo czestych obserwacji nie znam jeszcze ani jednego kodu.
Szczerze powiedziawszy nie wiem jak zachowuje sie słuchawka w mieszkaniu, do ktorego uzywamy kodu, a pisze o tym dlatego ze wczoraj moja słuchawka zadzwonila i zanim do niej dobiegłem powiedziala "drzwi otwarte prosze wejsc" czy to znaczy ze ktos wlasnie kozysta z mojego kodu ???
Michał
Abstrachujac juz od słuszności kodow. Sa tysiace blokow bez domofonow i mieszkancy zyja w nich bez obaw. Przeciez kazdy z nas ma jeszcze cos takiego jak drzwi wejsciowe do mieszkania o ktorych jakosc oraz to czy sa zamkniete dba sam.
Juras
Abstrachujac juz od słuszności kodow. Sa tysiace blokow bez domofonow i mieszkancy zyja w nich bez obaw. Przeciez kazdy z nas ma jeszcze cos takiego jak drzwi wejsciowe do mieszkania o ktorych jakosc oraz to czy sa zamkniete dba sam.


No bez przesady, to po co nam domofon ?
A ja mam obawy - o nasze ściany na schodach - ktoś obcy je zdewastował a my tu mieszkamy i za te uszkodzenia płacimy.
Potwór
Jestem za tym, aby kazdy z mieszkańców mógł poznać kod do domofonu. Co chwilę coś się rozregulowuje we wkładce zamka. Trzeba stać pod drzwiami i kręcić kluczem aż "zaskoczy" w odpowiednie położenie i łaskawie drzwi uda się mi otworzyć. Dla mnie to nie jest jeszcze tak duży problem, ale np dla mojej żony i pewnie wielu innych kobiet tak.
Wierzę, że mieszkają tutaj sami rozsądni właściciele i nie będą zdradzać kodów osobom niepowołanym.
ewra
Fajny nick- Potwór Witaj na forum
Jesteś z bramy 43 Czy w innych klatkach też są takie problemy z zamkami
zeb
juz o tym kiedys pisalem ale jesli pytasz to powtorze ze w klatce 47 tez jest(nie wiem czy kazdy tak ma ale ja tak) identyczny problem o ktorym napisal Potwór
ewra
Czyli trzeba zamówić w Locatorze hurtowe smarowanie zamków do drzwi wejściowych
zeb
tam raczej nie ma co smarowac bo to jest poprostu wyrobiony srodek bębenka(wkladka jest raczej z tych najtanszych i byla uzywana przez nas pewnie juz miliony razy) i nasze klucze niekiedy nie umieja dopasowac sie do srodka tej wkladki
alfik T-15 (507)
W 45 też jest ten problem.

KIEDY REFERENDUM ?
Potwór
Masz rację Zeb, zamków nie można smarować. Może ktoś już tego próbował i dlatego tak się psują te wkładki?

Nie czytałem wszystkich postów i może się powtarzam, ale czy informację na temat aktualnego kodu do domofonu, otrzymam dzwoniac np do Locatora lub w inny sposób (ktoś napisał, że kod już wcześniej był: 999). Mieszkałem w bloku, w którym domofon otwierał się kodem. Zapewniam wszystkich, iż było to znakomite rozwiazanie.
ewra
Jeśli chodzi o wkładki do zamków, to nie są one wieczne- po jakimś czasie się je wymienia. Obecne wkładki były już wielokrotnie smarowane celem przedłużenia ich życia. Po ostatnim smarowaniu zamek w 43 długo otwierał się niemal idealnie. Kiedy takie zabiegi przestaną już im pomagać, wymienimy je zapewne na lepsze i będziemy te zamki eksploatować tak, aby się nie zniszczyły i jak najdłużej nam służyły.
Jeśli chodzi o referendum: jeśli mielibyśmy przeprowadzić je metodą wrzucenia wszystkim do skrzynek kart do głosowania, ze wskazaniem gdzie je "odrzucić", to potrzebujemy ochotników z bramy 45. Przydałoby się jeden-dwóch mieszkańców (Alfik? Alex? PPatron?), do których skrzynek inni mieszkańcy mogliby wrzucić swoje głosy. Oni by je potem oddali Zarządowi.
Czy może pytanie w referendum wyglądać jak to w ankiecie
ppatron
Przydałoby się jeden-dwóch mieszkańców do których skrzynek inni mieszkańcy mogliby wrzucić swoje głosy. (Alfik? Alex? PPatron?)

Jezeli bedzie trzeba, to sluze swoja skrzynka
ewra
O, fajnie
jolat
Wczoraj przed brama 43 okolo 18.30 stalo kilka osob i mocowalo sie z zamkiem, dopiero trzeciej osobie udalo sie otworzyc.
ppatron
No wiec przyspieszmy sprawe referendum.
W sumie to wystarczy wydrukowac kartki z pytaniami, wrzucic do skrzynek pocztowych mieszkancow i poczekac jakis tydzien na odpowiedzi.
I gotowe
ewra
Właśnie. To jak, odpowiada to pytanie, co w ankiecie ??
ppatron
Właśnie. To jak, odpowiada to pytanie, co w ankiecie ??

Jak dla mnie odpowiada
chmielcio
Nie ma chyba sensu robić referendum, skoro w piątek kody zostaną przekazane Locatorowi i każdy mieszkaniec będzie mógł je dostać, no chyba że Locator zdecyduje aby decyzję w tej sprawie podjął zarząd wspólnoty. Uważam, że problem kodów został sztucznie rozdmuchany, skoro kody należą się każdemu z nas, co było obiecane w momencie zakupu mieszkań.
ewra
w piątek kody zostaną przekazane Locatorowi

Skąd masz taką informację
tomash
skoro kody należą się każdemu z nas
Nie jest to dla mnie oczywiste.
ewra
chyba że Locator zdecyduje aby decyzję w tej sprawie podjął zarząd wspólnoty

No nie, świat sie kończy :!: Dopiero teraz doczytałam. Locator ma decydować o tym czy to Zarząd, czy nie Zarząd podejmie decyzję. Moim zdaniem o tym, czy kody będzie można otrzymać, muszą zadecydować sami mieszkańcy, a nie Zarząd, ani tym bardziej Locator. I po to, aby mieszkańcy podjęli decyzję, ma być referendum.
chmielcio
ewra
Nie kumam.
Miało być tak, Wspólnota drogą referendum/ankiety podejmuję decyzję i jeśli jest ona pozytywna, Locator występuje do firmy Winel o kody. Wtedy każdy mieszkaniec, który poprosi o kod lub wszyscy po koleji dostają kody. Zarząd żadnych kodów nie dostaje do ręki.
Ktoś te ustalenia zmienił Kto
tomash
będą inne dla każdej klatki
Nie chciałbym być ironiczny, ale przy takiej skali unikalności kodów wygodniej będzie po prostu zamontować klamkę po zewnętrznej stronie. Poza tym popieram Ewrę.
chmielcio
Nie kumam.
Miało być tak, Wspólnota drogą referendum/ankiety podejmuję decyzję i jeśli jest ona pozytywna, Locator występuje do firmy Winel o kody. Wtedy każdy mieszkaniec, który poprosi o kod lub wszyscy po koleji dostają kody. Zarząd żadnych kodów nie dostaje do ręki.
Ktoś te ustalenia zmienił Kto


Ewciu, tak jak napisałem 22 grudnia, zadzwoniłem do Locatora (jako mieszkaniec, nie jako członek zarządu) i poprosiłem o kod do domofonu. Na forum owszem padła propozycja przeprowadzenia referendum, ale żadne ustalenia w tej sprawie nie zapadły! Tak więc nikt niczego nie zmieniał.
ppatron
chmielcio napisał/a:
będą inne dla każdej klatki
Nie chciałbym być ironiczny, ale przy takiej skali unikalności kodów wygodniej będzie po prostu zamontować klamkę po zewnętrznej stronie. Poza tym popieram Ewrę

Z tego co wiem kody maja byc unikalne dla kazdego mieszkania, nie dla klatki.
noowanda
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Nie każdy mieszkaniec ma już podpisany akt notarialny, czy wobec tego referendum będzie przeprowadzone wśród tylko posiadaczy aktów czy też wszystkich mieszkańców? Sądzę że łątwiej będzie otrzymać kody od Locatora - napewno tym co nie są jeszcze członkami wspólnoty A kod należy się każdemu który odebrał klucze do mieszkania.
ewra
Referendum będzie wśród wszystkich mieszkańców. W każdej skrzynce pojawi się jedna karta do głosowania. W ten sposób głos będą mieli ci którzy faktycznie mieszkają, bez względu czy mają akt notarialny i czy np. rodzice są właścicielami mieszkania itp.

[ Dodano: Czw 05 Sty, 06 09:02 ]
ewa-ewra
Nie mam drugiego użytkownika, więc żeby się świeciło, wlepiam jako gość, ale to ja, Ewra

Pismo do Locatora w sprawie kodów do domofonów.

Wrocław, 5 stycznia 2006r.

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
przy ulicy Poleskiej 43-47b
we Wrocławiu

Locator sp. z o.o.
ul. Balonowa 39/9
54-129 Wrocław

W związku z informacjami od mieszkańców, jakoby spółka Locator miała w dniu jutrzejszym otrzymać od firmy Winel kody od domofonów, prosimy o powstrzymanie się od odebrania tychże kodów do momentu, gdy mieszkańcy wypowiedzą się w formie referendum/ankiety. Dostarczenie do mieszkańców kart do głosowania odbędzie sie w ciągu najbliższych dni. Za około tydzień lub dwa winny być znane wyniki głosowania. Jeśli mieszkańcy wypowiedzą się przeciwko ujawnieniu kodów, nie będzie potrzeby pobierania ich od firmy Winel. Natomiast jeśli decyzja Wspólnoty będzie pozytywna, będzie można pobrać kody i wydać mieszkańcom we wcześniej ustalony, uporządkowany i bezpieczny sposób.
Sprawa ujawnienia kodów do domofonów budzi duże kontrowersje wśród członków Wspólnoty i jedynie podjęcie decyzji na tak przez większość, daje prawo do odebrania kodów przez spółkę Locator i udostępnienia ich mieszkańcom.

Z poważaniem

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
przy ulicy Poleskiej 43-47b
we Wrocławiu
ewra
Rozmawiałam z panią Rusiniak w chwilę po dotarciu faxu z tym pismem do siedziby Locatora. Zapewniła mnie, że nasze ustalenia nie uległy zmianie, ze wcale Locator nie miał mieć kodów w dniu jutrzejszym i że nie rozdałby ich mieszkańcom, bez zgody Wspólnoty w postaci referendum/ankiety.

[ Dodano: Czw 05 Sty, 06 13:49 ]
jolat
Raz aktywowane kody będą nie do zdezaktywowania, jak nam się "znudzą".

i to moze byc argument na nie dla nieprzekonanych, ja i tak jestem za
zeb
"Sprawa ujawnienia kodów do domofonów budzi duże kontrowersje wśród członków Wspólnoty i jedynie podjęcie decyzji na tak przez większość, daje prawo do odebrania kodów przez spółkę Locator i udostępnienia ich mieszkańcom."

przepraszam,ale wsrod ktorych(a raczej ilu) czlonkow?.Bo mam wrazenie,ze cala ta rozdmuchana i kompletnie bezsensowna dyskusja toczy sie wsrod 20-30 forumowiczow, natomiast pozostala wiekszosc (przypomne ze jest tu az 256 mieszkan) spi spokojnie nie majac pojecia o toczacym sie tu sporze i innych dotad poruszanych sprawach. Z calym szacunkiem (i doceniajac tu jak najbardziej)prace wspolnoty chcialbym zapytac-jakim prawem jakies 10 zalogowanych tu osob( w tym zarzad) decyduje o tym,czy moj WLASNY kod do domofonu, do ktorego BEZWZGLEDNE I NIE PODLEGAJACE DYSKUSJI prawo nabylem kupujac mieszkanie-zostanie mi udostepniony lub nie?!To tak, jakbyscie rozpisali referendum czy wolno nam otwierac okna w mieszkaniach!no-ok ewentualnie na klatce schodowej(chodzi tu przeciez o czesci wspolne budynku wiec zeby nikt akurat tego sie nie przyczepil uscislam przyklad). Rozumiem,ze zarzad powstal w celu ulatwienia nam wszystkim zycia, pilnowania naszych interesow itd ale moze nie posuwalibyscie sie do obrony mnie przed mna samym?ZADEN zamek ani ZADNE zabezpieczenia nie ochronia bloku przed wizytami osob niechcianych-natomiast wstrzymywanie decyzji o udostepnieniu kodow lub uniemozliwianie jego otrzymania (dlaczego wiekszosc ma decydowac o tym czy JA dostane MOJ indywidualny kod)- dla mnie sa zwyklym ograniczaniem moich praw jako WLASCICIELA mieszkania i wszystkiego co sie z jego nabyciem wiaze.
kreda
dla mnie sa zwyklym ograniczaniem moich praw jako WLASCICIELA mieszkania i wszystkiego co sie z jego nabyciem wiaze


Dlamnie to co piszesz jest ograniczeniem moich praw jako współwłaściciela części wspólnych.

Musisz zdawać sobie sprawę że nie jesteś właścicielem domku jednorodzinnego tylko czlonkiem naszej wspólnoty mieszkaniowej. Nikt ci nie mówi co masz robić w swoim własnym mieszkaniu (choć jeśli będziesz hałasował po 22:00 to też możesz liczyć na interwencje wspólnoty ) ale w części wspólnej jesteś tylko współposiadzaczem więć nie podejmuj za nas decyzji. Słusznie zuważyłeś że nie wszyscy wiedzą o toczącej się dyskusji na temat kodów i dlatego należy uwszanować również te głosy.

Mam patrząc na ankietę przeczucia co do wyniku niemniej nie uważam by to usprawiedliwiało podejmowanie decyzji bez wiedzy całej wspólnoty.
zeb
"A o ten punkt powinieneś spierać się z DB"

wlasnie dokladnie tak uwazam.Rola zarzadu w tym wypadku powinna ograniczyc sie do wywieszenia informacji na tablicach ogloszen na parterze kazdej klatki o tresci:"Osoby/mieszkancy zainteresowane uzyskaniem dostepu do indywidualnych kodow do drzwi wejsciowych do klatki proszone sa o kontakt z DB", a nie przychylajac sie do pomyslu kilku osob organizowac referendum. Co do podejmowania "za was" decyzji-to jakos mam przemozne wrazenie ze to za mnie ktos podejmuje decyzje.Co do pomagania wam-uwazam,ze wlasnie przez takie "pomysly"jak referendum narzekacie(jako zarzad)ze macie za duzo pracy- swoja energie moglibyscie spozytkowac w bardziej pozytecznym celu niz zupelnie niepotrzebna papierkowa robota, jaka jest referendum. Ja-nie majac czasu na zajmowanie sie "sprawami wspolnoty" w przeciwienstwie do was nie deklarowalem i nie zamierzam deklarowac aktywnosci w tym zakresie. Ani Ciebie ani nikogo innego nikt nie zmusza do pracy w zarzadzie, natomiast nie rozumiem, czemu najpierw samemu zglaszajac sie do uczestnictwa teraz probujesz zaprzegac do pracy innych.
chmielcio
Rozmawiałam z panią Rusiniak w chwilę po dotarciu faxu z tym pismem do siedziby Locatora. Zapewniła mnie, że nasze ustalenia nie uległy zmianie, ze wcale Locator nie miał mieć kodów w dniu jutrzejszym i że nie rozdałby ich mieszkańcom, bez zgody Wspólnoty w postaci referendum/ankiety.


A to dziwne, bo informacje o przekazaniu kodów dostałem od szefa Pani Rusiniak, tj. od Pana Jacka Koniecznego.
ewra
proszone sa o kontakt z DB

Problem w tym, że DB nie ma indywidualnych kodów, bo nie zostały one jeszcze odebrane od producenta. Odbierze je nasz administrator, jeśli mieszkańcy drogą referendum wyrażą chęć poznania kodów.
kreda
Ani Ciebie ani nikogo innego nikt nie zmusza do pracy w zarzadzie, natomiast nie rozumiem, czemu najpierw samemu zglaszajac sie do uczestnictwa teraz probujesz zaprzegac do pracy innych.


Różnica między nami jest taka że Ty masz swoje zdanie a ja chce poznać zdanie wszystkich.

Jeśli piszesz że masz w nosie wszystko to przynajmniej uszanuj to, że mogę mieć zdanie inne od twojego, ja szanuje odmienność twojego zdania.

Zarząd jest tworem pieciososbowym decyzje są podejmowane kolegialnie. Jak widać przynajmniej 4 osoby nie maja wątpliwości że należy w tej sprawie poznać zdanie mieszkańców. Dziwi mnie twój atak na nas, wcześniej pisałeś że:
chmielcio
kreda
Ewo, ale Zebowi chodzi właśnie o to, że kwestia dostępu do kodów wcale nie leży w kompetencjach zarządu. Wręcz przeciwnie - każdy mieszkaniec ma do nich prawo. Dlatego właśnie jako jeden z mieszkańców zwróciłem się do Loctora z prośbą o wydanie kodów.


No i mamy piątego członka zarządu który ma odmienne zdanie .

1. Na jakiej podstawie twierdzisz że każdy mieszkaniec ma do nich prawo? (kodów oczywiście)

Ja widze to tak:

Drzwi są w części wspólnej, i tablica z guzikami jest w części wspólnej, i centralka domofonu jest w części wspólnej i kody które są zaszyte w tym ustrojstwie są w części wspólnej. No chyba bardziej łopatologicznie się tego nie da wytłumaczyć. Tak jest ze wszystkimi mediami w naszym bloku. Nasze zaczyna się w mieszkaniu.
DB nie przekazał nam kodów ani przy podpisywaniu umowy przedwstępnej, ani przy odbiorze, ani przy akcie notarialnym.

Teraz jesteśmy w punkcie w którym możemy poznać zdanie wszystkich na ten temat, tak by nikt nie czuł się pominęty w tej decyzji.

2. I tak przeprowadzimy referendum. Uważam że tak będzie uczciwie .
RadosławSkorupa
A teraz z bardziej oficjalnej nuty:

Decyzją Zarządu zostanie przeprowadzone głosowanie wśród mieszkańców w sprawie udostępnienia kodów umożliwiających dostęp do części wspólnych budynku Wspólnoty Mieszkaniowej Poleska 43-47B.

Decyzja została podjęta większością głosów.
zeb
Wiecie co...zauwazylem,ze to chyba nie ja, ale NIEKTORZY przedstawiciele naszej wspolnoty (dokladnie 40%) zachowuja sie tak, jakby mieszkali w domku jednorodzinym... I chyba nie musze mowic o kogo mi chodzi. Natomiast ogolne wrazenie mam takie, ze lopatologicznie to raczej nie mnie trzeba pewne rzeczy tlumaczyc.Do kilku osob przydaloby sie mowic/ pisac duzymi literami, bo niedokladnie czytaja to co jest napisane (lub nie potrafia zrozumiec podanego czasem przykladu) -moze po prostu tego nie rozumieja? .....
ewra
Już kiedyś napisałeś "Ludzie myślcie, to nie boli".
Rozumiem, że Ci NIEKTÓRZY są dla Ciebie zbyt drobni intelektualnie.
I tak nam dyskusja spadła na baaardzo niski poziom... Pozostaje się odbić
zeb
noi mam jeszcze do tego pytanie- czy powyzsza decyzja jest decyzja ZARZADU czy moze przedstawicieli naszej wspolnoty?bo to dosc istotna roznica panie OFICJALNY
Jesli -nie wiem czyim zdaniem(?) bo napewno nie moim- kody stanowia dostep do czesci wspolnych budynku(a nie tak na marginesie umozliwiaja mi dostep do np MOJEGO wlasnego mieszkania) to dlaczego jak dotad nie bylo referendum w sprawie udostepnienia mieszkancom kluczy do drzwi wejsciowych??czy w takim razie powinienem pytac za kazdym razem o pozwolenie np na przejscie przez czesc wspolna budynku/klatki schodowej/korytarza? czy w przypadku gdyby kody zostaly udostepnione przed oddaniem kluczy-to czy teraz odbywaloby sie referendum na temat sensu oddania kluczy i zagrozeniu jakie ono niesie? albo nie!! mam lepszy pomysl! Skoro panuje tu demokracja i poszanowanie dobra wspolnego, to moze najpierw rozpisac referendum w sprawie slusznosci/celowosci przeprowadzenia referendum na temat udostepnienia kodow?
tomash
Poniżej zamieszczam propozycję treści ogłoszenia i propozycję treści karty do głosowania. Proszę o komentarze.

ogłoszenie
----
6 stycznia 2006

Drodzy sąsiedzi!

Domofony w naszym budynku mają możliwość włączenia indywidualnych kodów, za pomocą których da się otworzyć drzwi wejściowe bez pomocy klucza. Część mieszkańców domaga się ich aktywacji, inna część wręcz przeciwnie. Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony realne niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku – wystarczy lekkomyślność lub niefrasobliwość jednego z kilkuset mieszkańców.

Decyzja o tym, czy kody zostaną włączone, należy do mieszkańców. W najbliższych dniach do skrzynek pocztowych zostanie wrzucona oznaczona pieczątką Wspólnoty kartka z pytaniem „CZY CHCESZ, ABY W DOMOFONIE UAKTYWNIONO FUNKCJĘ OTWIERANIA DRZWI KODEM”. Prosimy o przemyślenie tej kwestii i udzielenie odpowiedzi.

Niniejsze referendum nie jest głosowaniem uchwały – ponieważ jednak sprawa budzi kontrowersje, Zarząd chce poznać opinię wszystkich zainteresowanych.

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
przy ul. Poleskiej 43-47b
----

karta:
----
Drodzy sąsiedzi!

Prosimy Was o odpowiedź na następujące pytanie:
CZY CHCESZ, ABY W DOMOFONIE UAKTYWNIONO FUNKCJĘ OTWIERANIA DRZWI KODEM?

TAK / NIE

nr mieszkania ..../....

Na podstawie odpowiedzi będziemy mogli określić, jaka jest w powyższej sprawie opinia większości mieszkańców naszej Wspólnoty Mieszkaniowej. Nie jest to głosowanie uchwały.

Kartki z odpowiedziami prosimy wrzucić do jednej ze skrzynek pocztowych:
43/xx (Iks Iksiński) lub
45/yy (Igrek Igrekowski) lub
47/zz (Zet Zetowski)

Wyniki referendum zostaną wywieszone na tablicy ogłoszeniowej.
----
tomash
czy powyzsza decyzja jest decyzja ZARZADU
tak
zeb
"bo klucze do mieszkania dostałeś od sprzedawcy mieszkania a kodu nie"

tez nieuwaznie czytasz? trzeba Ci jak wiekszosci naszych przedstawicieli pisac drukowanymi? bo wydaje mi sie ze mowilem o kluczach do drzwi wejsciowych a Ty mi piszesz o kluczach do mieszkania a poza tym to nie wiem, czy naprawde jest tak,ze zamek do drzwi wejsciowych a stanowiacy jego integralna czesc domofon to 2 rozne sprawy?
po 2 -dziwne, ze bedac przeciwnikiem udostepnienia kodow w pismie do mieszkancow podales jakos niewielki przyklad "plusow", a w porownaniu wyjatkowo duzo na temat minusow. Jako przedstawiciel czlonkow wspolnoty piszac takie pismo powinienes raczej chyba byc neutralny pozostawiajac wybor mieszkancom,prawda-a nie przedstawiajac wszystko w czarnym swietle?Tak wiec moze od razu wypunktowac wszystkie plusy(bo raczej chyba jest ich wiecej) i minusy lub raczej trzymac sie tego co pisali uzytkownicy w poprzednich postach, ze tak jak przy wyborach np prezydenckich pytanie powinno byc proste typu:jestes za otrzymaniem kodu do domofonow czy przeciw? I tyle.

a poza tym jaki sens ma referendum poza zaspokojeniem waszej (reprezentantow wspolnoty i jednoczesnie uzytkownikow forum) ciekawosci, skoro nie jest glosowaniem uchwaly? jaka moc bedzie w takim razie mial wynik tego waszego referendum??
szkoda ze nie ma tu ikonki pt stukanie sie w glowe-teraz bardzo by sie przydala

A co do wypowiedzi Ewry na temat atmosfery na forum- popsula sie ona na dlugo przed sprawa kodow. Niektorym wydaje sie, ze forum sluzy do wymiany ochow i achow z innymi uzytkowniczkami, a kiedy dochodzi do konstruktywnej dyskusji, nagle "psuje sie atmosfera"
ppatron
Myślę że trzeba lepiej wyważyć dobre i złe strony kodu.
O dobrych piszesz tyle:
Justyna

Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony realne niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku – wystarczy lekkomyślność lub niefrasobliwość jednego z kilkuset mieszkańców.

Ja bym nieco zmieniła to zdanie, a własciwie je skróciła:
"Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku."
Wydaje mi się że jeżeli już musi być takie porównanie to niech będzie bardziej sprawiedliwe pod względem plusów i minusów...
Rudi
Zeb, piszesz, że nie masz czasu pracować dla ogółu, a przyp......asz się do tych, co robią coś dla niej.
Faktycznie to obrzydliwe, że zarząd chce się zapytać wszystkich o zdanie, a nie tylko Zeba.
Ludzie dajcie mu władzę, bo wszystkich od półgłówków powyzywa!
Pozdro Rudi
chmielewscy

Domofony w naszym budynku mają możliwość włączenia indywidualnych kodów, za pomocą których da się otworzyć drzwi wejściowe bez pomocy klucza. Część mieszkańców domaga się ich aktywacji, inna część wręcz przeciwnie. Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony realne niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku – wystarczy lekkomyślność lub niefrasobliwość jednego z kilkuset mieszkańców.

Decyzja o tym, czy kody zostaną włączone, należy do mieszkańców. W najbliższych dniach do skrzynek pocztowych zostanie wrzucona oznaczona pieczątką Wspólnoty kartka z pytaniem „CZY CHCESZ, ABY W DOMOFONIE UAKTYWNIONO FUNKCJĘ OTWIERANIA DRZWI KODEM”. Prosimy o przemyślenie tej kwestii i udzielenie odpowiedzi.

Niniejsze referendum nie jest głosowaniem uchwały – ponieważ jednak sprawa budzi kontrowersje, Zarząd chce poznać opinię wszystkich zainteresowanych.

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
przy ul. Poleskiej 43-47b


Cześć, to ja - Chmielcio, tylko w innej skórce A w zasadzie my - ja i moja świeżo upieczona żonka. Poszedłem za namową i przykładem Kredy i stworzyłem nowego użytkownika, który reprezentuje nasze wspólne chmielciowe zdanie - czyli zdanie dwójki przeciętnych mieszkańców.

Ale do rzeczy - mi i Żanetce nie podoba się stronniczość zaproponowanego tekstu - zawsze trudno będzie zestawić adekwatną dla każdego ilość plusów i minusów (zawsze może znaleźć się ktoś, kto powie, że widzi więcej plusów/minusów danego rozwiązania). Dlatego najlepiej byłoby chyba usunąć wstęp i na karcie pozostawić jedynie pytanie:

„CZY CHCESZ, ABY W DOMOFONIE UAKTYWNIONO FUNKCJĘ OTWIERANIA DRZWI KODEM”.

Poza tym uważamy, że referendum powinno być przeprowadzone w formie głosowania nad uchwałą, aby nikt nie powiedział, że nie było ważne, bo brały w nim udział osoby spoza wspólnoty.

Nie zapominajmy też, że członkowie zarządu odwiedzając mieszkania będą mieli możliwość przedstawienia swoich racji i poglądów i wtedy mogą ewentualnie podać plusy/minusy takiego rozwiązania.
RadosławSkorupa
a poza tym jaki sens ma referendum poza zaspokojeniem waszej (reprezentantow wspolnoty i jednoczesnie uzytkownikow forum) ciekawosci, skoro nie jest glosowaniem uchwaly? jaka moc bedzie w takim razie mial wynik tego waszego referendum??


Coż widze że bardzo trudno zaakceptować sąsiadowi fakt że Zarząd jest i funkcjonuje.

Życze wielu sukcesów w dalszym propagowaniu swoich poglądów. Na szczęście bardzo odosobnionych. Życze również bardziej łagodnego języka i bardziej konstruktywnej krytyki. A nade wszystko rozsądku w ocenie sytuacji.
kreda
Poza tym uważamy, że referendum powinno być przeprowadzone w formie głosowania nad uchwałą, aby nikt nie powiedział, że nie było ważne, bo brały w nim udział osoby spoza wspólnoty.


Ale w ten sposób nie wypowiedzą się wszyscy mieszkańcy.
ewra
Nie zapominajmy też, że członkowie zarządu odwiedzając mieszkania będą mieli możliwość przedstawienia swoich racji i poglądów i wtedy mogą ewentualnie podać plusy/minusy takiego rozwiązania

Nie wiem nic o tym, aby jacyśkolwiek członkowie Zarządu mieli chodzić po domach. Karty do głosowania wrzucimy do wszystkich 256 skrzynek na listy, a na kartach będzie informacja do jakiej skrzynki zwrócić oddany głos. Jeśli ktoś chce poodwiedzać sąsiadów, aby przekonac ich do głosowania za lub przeciw, to oczywiście nikt nie może mu tego zabronić. Niemniej jednak, według mojej opinii, członkowie Zarządu powinni powstrzymać się od agitacji, gdyż wskazane jest aby Zarząd pozostał bezstronny.
noowanda
Poza tym uważamy, że referendum powinno być przeprowadzone w formie głosowania nad uchwałą, aby nikt nie powiedział, że nie było ważne, bo brały w nim udział osoby spoza wspólnoty.

Więc będzie tak jak zprzypuszczałam - osoby które nie mają aktów notarialnych nie mogą wyrazić swojej opini ale klucze do mieszkania, bramy mają i za mieszkanie zapłaciły. Czyli tak naprawdę będzie decydowała tylko część osób posiadających mieszkania
ewra
Madziu, spokojnie, to jest tylko prywatna opinia Chmielewskich. Nic nie wskazuje na to, aby Zarząd miał przegłosować coś tak przedziwnego.
chmielewscy
kreda
Mogę powiedzieć to samo co Ewra. To ma być opinia mieszkańców.
Podjęcie takiej decyzji to zwykły zarząd, niepotrzeba jest uchwała.
jolat

Poza tym prawowici posiadacze aktów mogą później zakwestionować wynik referendum, bo będą mieć wątpliwości czy rzeczywiście wszystkie głosujące osoby były mieszkańcami, a związku z tym czy miały prawo decydować w ich imieniu.

czy sugerujesz, ze jesli ktos kupil mieszkanie, a jeszcze nie podpisal aktu, to nie powinien sie wypowiadac, bo wlasciciel aktu moze zakwestionowac jego prawo do tej decyzji - on nie ma prawa glosowac bo nie podpisal aktu- chyba nie o to chodzi. Mozna miec watpliwosci czy osoby wynajmujace maja sie wypowiadac, ale tego chyba nie da sie tak latwo odsiac - kto ma akt, kto go nie ma, kto wynajmuje. Moze pod karta do glosowania powinien sie znalezc podpis wlasciciela?
tomash
Poza tym prawowici posiadacze aktów mogą później zakwestionować wynik referendum
Może inaczej - nigdy nie będzie tak, żeby wszyscy byli zadowoleni. Tutaj jest tekst jednolity ustawy o własności lokali, w artykule 22 jest napisane, że czynności zwykłego zarządu podejmuje Zarząd samodzielnie, w artykule 26 jest napisane, co ma zrobić właściciel lokalu, jeśli uzna, że Zarząd narusza zasady prawidłowej gospodarki, a tak w ogóle to już dwa albo trzy razy pytałem, kto chciałby się znaleźć w Zarządzie wspólnoty po nadchodzącym zebraniu właścicieli. Na razie cisza.
zeb
Tak jak czytam i obserwuje niektore wypowiedzi dochodze do wniosku ze tu naprawde nie ma co z niektorymi dyskutowac. Najłatwiej jest wpisac się jako gosc i udzielac poparcia samemu sobie. Gratuluje dojrzalej i wyjatkowo demokratycznej postawy. Pozniej znow zauwaze kolejna wyjatkowo DOJRZALA,WYWAZONA I CIEKAWA wypowiedz typu"ojej ilu nas już jest-jak milo! Co o tym myslicie?wpisujcie się!" ......... Powiem tak-tez nie jestem odosobniony, moja dziewczyna jest obecna na tym forum ale współtworząc moje posty nie tworzy wlasnych, byśmy nie zostali posadzeni o nepotyzm ani mnożenie sztucznego poparcia dla moich/naszych wypowiedzi. No ale ok na tym koncze te jak dla mnie tylko troche ostra serie wypowiedzi bo niektorzy jak widac zaczynaja sie pienic a nie o to tu chodzi. -Takim to chyba trzeba dac "wygrac"-to dla nich taka satysfakcja….
chmielewscy
ewra
- w związku z tym, że nie wiemy ilu jest "mieszkańców" nie wiemy ile potrzebują kart do głosowania w poszczególnych lokalach

Piszę, bo być może to jeszcze nie jest dla kogoś oczywiste. Kart do głosowania będzie 256, tyle ile mieszkań, do każdej skrzynki po jednej karcie. To jest decyzja Zarządu.
kreda
Tak jak czytam i obserwuje niektore wypowiedzi dochodze do wniosku ze tu naprawde nie ma co z niektorymi dyskutowac. Najłatwiej jest wpisac się jako gosc i udzielac poparcia samemu sobie. Gratuluje dojrzalej i wyjatkowo demokratycznej postawy. Pozniej znow zauwaze kolejna wyjatkowo DOJRZALA,WYWAZONA I CIEKAWA wypowiedz typu"ojej ilu nas już jest-jak milo! Co o tym myslicie?wpisujcie się!" ......... Powiem tak-tez nie jestem odosobniony, moja dziewczyna jest obecna na tym forum ale współtworząc moje posty nie tworzy wlasnych, byśmy nie zostali posadzeni o nepotyzm ani mnożenie sztucznego poparcia dla moich/naszych wypowiedzi. No ale ok na tym koncze te jak dla mnie tylko troche ostra serie wypowiedzi bo niektorzy jak widac zaczynaja sie pienic a nie o to tu chodzi. -Takim to chyba trzeba dac "wygrac"-to dla nich taka satysfakcja….


Wiesz nie rozumiem dlaczego tak bardzo nie chcesz poznać zdania wszystkich mieszkańców. Pisałem to już wcześniej ale napiszę teraz wprost dla mnie postawa twoja , chmielcia i osób które chca otrzymać kody za wszelką cenę to czysty egoizm i nieliczenie sie z opinią sąsiada.

Insynuujesz wiele nieprawdziwych rzeczy, atakujesz własny zarząd a na koniec pokazujesz że jesteś cacy a to świat sie na ciebie uwziął.
tomash
Jako Zarząd dysponujemy jedynie listą właścicieli aktów notarialnych.
W kwestii formalnej - chyba po to założyłeś nowego usera, żeby móc występować jako zwykły właściciel a nie członek Zarządu. Pilnuj proszę tego rozróżnienia, to się robi bardzo istotne.
chmielewscy

Wiesz nie rozumiem dlaczego tak bardzo nie chcesz poznać zdania wszystkich mieszkańców. Pisałem to już wcześniej ale napiszę teraz wprost dla mnie postawa twoja , chmielcia i osób które chca otrzymać kody za wszelką cenę to czysty egoizm i nieliczenie sie z opinią sąsiada.

Insynuujesz wiele nieprawdziwych rzeczy, atakujesz własny zarząd a na koniec pokazujesz że jesteś cacy a to świat sie na ciebie uwziął.


Radku, nikogo nie atakuję, jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Tomasz umieścił treśc karty na forum i poddał pod dyskusję. Przecież forum jest po to, aby dyskutować. Czy z powodu odmiennych spojrzeń mamy się na siebie obrażać?
ewra
Krzysiu, to do Zeba przecież było
kreda
Radku, nikogo nie atakuję, jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Tomasz umieścił treśc karty na forum i poddał pod dyskusję. Przecież forum jest po to, aby dyskutować. Czy z powodu odmiennych spojrzeń mamy się na siebie obrażać?


To odpowiedz co chcesz osiągnąć

Ja się nie obrażam
jolat
Jesli juz sie odbedzie glosowanie i jesli zostanie podjeta decyzja o udostepnieniu kodow to nalezy zastanowic sie w jakiej formie beda te kody przekazywane: czy osobiscie odbierane w zaklejonej kopercie od Zarzadcy, czy w jakis inny sposob. Juz sobie wyobrazam jak kazdy mialby jechac na Balonowa po swoj kod..., od nas troche sie jedzie, ale chyba to bylaby ewentualnie najbezpieczniejsza forma.
Pearson
Wydaje mi się że jeżeli już musi być takie porównanie to niech będzie bardziej sprawiedliwe pod względem plusów i minusów

Co można o plusach więcej powiedzieć nad to, że jest to wygodne i jest to fakt. Chyba każdy rozumie sens wygody. Warto natomiast napisać o minusach, bo to już nie jest takie oczywiste - zapytajcie kogoś spoza forum, dlaczego niektórzy nie chcą kodów. [Jak szef mówi: będzie pani więcej zarabiać, to nie wymienia: będzie mogła pani sobie kupować sukienki, jeździć na wakacje - to truizmy. Ważniejsze jest: będzie pani pracować do 22.00, również i w soboty.]
Druga rzecz - nie róbmy z ludzi idiotów, którymi można manipulować w tak banalny sposób jak:

Będę na Nie gdy:
"Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony realne niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku - wystarczy lekkomyślność lub niefrasobliwość jednego z kilkuset mieszkańców. "

Będę na Tak gdy
"Kod do otwierania drzwi to z jednej strony wygoda, ale z drugiej strony niebezpieczeństwo, że swobodny dostęp do klatek schodowych uzyskają osoby nie mieszkające w budynku."

Każdy powinien mieć klarowną sytuację: dostajesz kod, ale musisz być świadomy następujących zagrożeń: ........... I nie jest to niesprawiedliwe, bo każdy ma rozum i potrafi wyciągnąć wnioski. Te minusy jednak zmuszają do głębszej refleksji. [czy będę siedziała do 22.00 w pracy?]
Trzecia rzecz - sugerowałbym załączenie informacji o minusach do karty głosowania, gdyż wiele osób nie czyta informacji na tablicy ogłoszeń.
Ostatnia rzecz - z formalnego punktu widzenia Zarząd decyduje o kształcie i formie pisma informującego o glosowaniu. Z tego też względu proszę nie umieszczajcie zapytań, czy forumowicze wyrażają zgodne na taki kształt. Nie zadowolicie wszystkich. Po to jest zarząd, aby uniknąć takiego zamieszania. Jak postanowicie, tak będzie!
tomash
nie umieszczajcie zapytań, czy forumowicze wyrażają zgodne na taki kształt
To nie było pytanie o zgodę, tylko konsultacja, jak odbierane jest takie brzmienie. Sensowne uwagi staram się uwzględnić, aczkolwiek trudno mi zapomnieć o własnej opinii i przyjąć Prawdziwie Neutralny Punkt Widzenia. Zalet i wad wymieniłem po jednej, na opis wady poświęciłem więcej słów. Nie wiem jeszcze, czy tak zostanie w ogłoszeniu, w każdym razie byłbym skłonny nie zamieszczać argumentów na karcie do głosowania. Ogłoszenie zawiśnie na drzwiach, to się rzuci w oczy.
Juras
.
Ostatnia rzecz - z formalnego punktu widzenia Zarząd decyduje o kształcie i formie pisma informującego o glosowaniu. Z tego też względu proszę nie umieszczajcie zapytań, czy forumowicze wyrażają zgodne na taki kształt. Nie zadowolicie wszystkich. Po to jest zarząd, aby uniknąć takiego zamieszania. Jak postanowicie, tak będzie!

O to chodzi ! Inaczej wszystko nam się rozjedzie jak na starej Poleskiej.

Nie wiem skąd ta pewność niektórych że "kod mi się należy". W protokołach odbioru mieszkań mamy pozycję "klucz do bramy" a nie "kod do bramy". Nie pamiętam też jakiegokolwiek zapisu o kodach w umowie kupna.

A tak wogóle to o co tyle hałasu - wyniki ankiety wskazują że zwolennicy kodów wygrają jednoznacznie. Zrobić głosowanie o po bólu.
ewra
Inaczej wszystko nam się rozjedzie jak na starej Poleskiej.

Z tego co mi wiadomo, problem z Zarządem na starej Poleskiej polega na tym, że za mało konsultują się z członkami Wspólnoty, a nawet zerwanie umowy ze starym administratorem i podpisanie z nowym przeprowadzili samodzielnie, bez uchwały, mimo że to przekracza zakres zarządu zwykłego.
Nasz Zarząd ewentualnie konsultuje się za bardzo, ale to chyba lepiej z dwojga złego
średnia noowanda
Oto przykład - jezeli kupujesz sprzęt np. "Telewizor" czy masz w nazwie wpisane możliwość kodowania telewizora? Ale jeżeli przeczytasz instrukcję w której jest napisane, że telewizopr posiada funkcję blokady włączenia poprzez kod i nie możesz go wprowadzić - nie będziesz domagał się naprawy tej funkcji?? Cena telewizora obejmuje model z kodem nie bez kodu - możesz domagać się wymiany telewizora, naprawy sprzętu albo zwrotu części poniesionych wydatków.
TAk czy inaczej może już zakończymy ta dyskusję robiąc to referendum w następnym tygodniu - mogę w miarę możliwości pomagać . NIE MAM ZA WIELE CZASU ALE MOŻE ZAWSZE TROCHĘ PO GODZINIE 21 SIĘ ZNAJDZIE
Juras
Tam na starej Poleskiej jeszcze więcej problemów i trudno wskazać jeden najważniejszy, mogę podać kilka które mnie się nasunęły:
1) Słaba komunikacja zarząd - mieszkańcy.
Np. o istnieniu forum internetowego Poleskiej wiele osób dowiedziało się dopiero od nas, choć jesteśmy jego młodszą częścią.
2) Zmiana administratora (nie ostatnia a poprzednia) ktora okazała się zmianą na gorsze.
3) Trudności w zarządzaniu - niezdolności podejmowania decyzji i głosowania nad uchwałami - z powodu np. że ok.1/3 mieszkań jest wynajmowanych i nie ma kontaktu z właścicielami, opieszałość mieszkańców, trudność z zebraniem głosów ze względu na ilość mieszkań itd.
4) Egoizm i prywata niektórych mieszkańców - skutkiem tego brak zdolności podejmowania decyzji przez wspólnotę, niekończące się zebrania wspólnoty bez podjętych decyzji.
5) Kłotnie, spory, pomówienia i oskarżenia, zniechęcenie - w konsekwencji brak chętnych do pracy w zarządzie.
6) Osoby w zarządzie przewijające się od początku założenia wspólnoty chyba jednak nie były tak dobrze zorientowane w temacie, jak u nas (nie żebym był pochlebcą, ale takie mam wrażenie).

[ Dodano: Pią Sty 06, 2006 16:12 ]
ppatron
Druga rzecz - nie róbmy z ludzi idiotów, którymi można manipulować

Widze ze nie zdajesz sobie sprawy w jaki sposob mozna "manipulowac" ludzmi. Wystarczy inne ulozenie slow w zdaniu - i odbierane jest zupelnie inaczej.
Jezeli przedstawiasz same wady, nie wskazujac jaki moglby byc z tego pozytek, to oczywiste jest ze pierwsza reakcja bedzie na nie.

Z jednej strony nie chesz zeby robic z ludzi idiotow, bo maja swoj rozum i moga sami podjac decyzje, ale z drugiej strony chcesz im wypisac liste problemow...

Proponuje wiec nie wpisywac ani zalet ani wad, zeby kazdy samodzielnie to przemyslal i podjal decyzje.
thom
Po przeczytaniu 11 stron w tym kilka ostatnich na bardzo niskim poziomie, dochodze do przekonania ,ze tak najbardziej to ten kod potrzebny jest tylko jednej osobie. Jest to nasza sasiadka aberade ,ktora tak naprawde powinna najglosniej tutaj krzyczec aby go otrzymac. Co dla niektorych Aberade jest osoba ,ktora porusza sie na codzien wozkiem. To ona z nas wszystkich ma najwieksze problemy z otwieraniem drzwi wejsciowych i jaka jest jej postawa? Spokojne i konkretne argumenty bez zbednej pyskowki ktorej tak wiele w wypowiedziach tutaj przytoczonych. Wstyd mi za kilka osob za ich styl wypowiedzi i brak szacunku dla innych i samych siebie. Wstyd mi za zdrowych ludzi , ktorzy sa az tak wygodni ,ze gotowi sa sobie skoczyc do gardel aby go otrzymac . Wstyd mi za siebie ,ze jestem czescia takiej wspolnoty.Ja osobiscie nie potrzebuje i nigdy nie bede chcial zadnego kodu. Pomimo ,ze czesto wracamy z zakupow z "tobolami " i z dzieckiem na reku nie potrzebuje go. A wy zdrowi i tak wygodni, zapominacie o tym co jest nasza sila jaka jest wspolnota prosze zastanowcie sie czy warto na siebie warczec? Czy warto wytykac sobie kto co i gdzie napisal? Badzmy dobra i silna wspolnota ,ktora bedzie cechowala jednomyslnosc i spokoj w podejmowaniu decyzji. Badzmy doroslymi ludzmi i szanujmy zdanie i opinie innych. Chce jeszcze dodac ,ze pisze jako mieszkaniec i czesc naszej wspolnoty a nie jako czlonek Zarzadu.
aberade
fakt - te drzwi domofonowe sa dla mnie nie do otwarcia bez kodu ... ale na szczescie mam pilota i wchodze garazem
tyle ze w ten sposob krąze po garazu i narazam sie na czolowke z jakims wiekszym <pojazdem> ode mnie

[ Dodano: 06-01-2006, 21:23 ]
Telephone
A co myslicie o tym aby zamiast wymieniac plusy/minusy na karcie do glosowania po prostu zaprosic mieszkancow na ten watek na forum co by mieli mozliwosc zapoznania sie z argumentami zarowno zwolennikow jak i przeciwnikow tegoz rozwiazania ?
aberade
wydaje mi sie ze nie wszyscy korzystaja z internetu ...
bart
A tak z ciekawości w jaki sposób posiadanie kodu do drzwi ułatwi Pani wejście do budynku - bo nie widzę tu związku
thom
A tak z ciekawości w jaki sposób posiadanie kodu do drzwi ułatwi Pani wejście do budynku - bo nie widzę tu związku

B@rt sprobuj usiasc na deskorolce i sprawdz jaka jest roznica. A pozniej wstan i sprawdz jak to jest kiedy stoisz. Nastepnie sprawdz jak to jest kiedy masz kod. Teraz bedziesz juz wiedzial jak to jest. A tak na marginesie to moze masz kogos niepelnosprawnego wsrod swoich znajomych ,ktory wytlumaczy ci jaki ma zwiazek posiadania kodu do drzwi i jakie to jest ulatwienie...
bart
Ale ja dalej nie widzę związku. W jaki sposób otwieranie drzwi za pomocą klucza różni się od otwierania kodem ? Tak czy tak drzwi trzeba pociągnąć - same się nie otworzą ??? Więc .......
thom
wiesz co B@rt zaproponowal bym ci spotkanie aby pokazac to fizycznie. Na chwile obecna uzyj wyobrazni. Ale postaw sie w sytuacji osoby na wozku. Jesli jednak masz ochote na spotkanie i obrazowe przedstawienie sytuacji daj znac a spotkamy sie i pokaze w czym problem...
ewra
B@rt, tak, ale w przypadku otwierania kluczem obie czynności wykonujesz jednocześnie. Przekręcasz klucz w zamku i w tym momencie musisz złapać za klamkę, cały czas trzymając przekręcony klucz w zamku. Abe brakuje w tym momencie trzeciej ręki, żeby trzymać wózek i nie jeździć jak na deskorolce. Natomiast gdy posłużysz się kodem wklepujesz go, czekasz aż seksowny damski głos powie ci "Drzwi otwarte, proszę wejść" i jedną ręką ciągniesz za klamkę. Abe może w tym momencie drugą ręką trzymać wózek.

[ Dodano: Sob 07 Sty, 06 11:25 ]
B@rt
Wporzo nie ma sprawy
ewra
Czemu taki emotek:
B@rt
Skrucha
ewra
Spoko
thom
Wiem, że to trudno sobie wyobrazić, ale Abe mi to kiedyś pokazała i teraz już wiem, o co chodzi.

Ewa dzieki bo juz mi brakowalo slow aby to opisac B@rtowi. A ty B@rt( i nie tylko) mysle ze juz wiesz w jaki sposob kod ulatwi wejscie tej osobie ,ktora najbardziej go potrzebuje a najmniej krzyczy aby go otrzymac...
aberade
w jaki sposób posiadanie kodu do drzwi ułatwi Pani wejście do budynku
jestem PANNĄ

a reszta jak w poscie ewry (pisalam juz zreszta o tym kiedys... nie wazne)

bart ... zintegruj sie z niepelnosprawna panna anna zwaną aberade i jej mow na ty jak wszystkim

[ Dodano: 07-01-2006, 13:02 ]
bart
Miło mi.

Ja mam żonkę i dwoje brzdąców

i z natury pesymistyczną wizję wszystkiego, eh.......
Bart
Nawet logować mi się nie chce
aberade
a ja mam dwoch chlopcow (w tym jednego syna) i z natury jestem sarkastyczno-realistyczną optymistką a propozycja intgracji była przejawem mojej kobiecej złośliwości ...
Bart
Bo WY kobitki takie jesteście lubicie głaskaćtylko dlaczego pod włos
Juras


Ja mam żonkę i dwoje brzdąców

i z natury pesymistyczną wizję wszystkiego, eh.......



Bart, to chyba kokieteria. Bo jak można miec dwójkę brzdąców będąc pesymistą ?
bart
Proszę jak płynnie przeszliśmy na tematy moralno-rodzinno-psychologiczne

A dzieciaki są super
ewra
Przed pół godzinką zawisły ogłoszenia i karty zostały wrzucone do skrzynek. A więc sąsiedzi głosujcie, decydujcie. Mówiąc patetycznie: Wasz los w Waszych rękach
Ogłoszenie i karta są nieco inne niż pierwotny projekt, niemniej zachowały tą samą treść.
alfik T-15 (507)
KOŃCZĄC TEN WSPANIAŁY WĄTEK DODAM:

CHOĆ JESTEM ZA PODANIEM KODÓW TO FAKTYCZNIE STANĘ W OBRONIE ZARZĄDU, ŻE CHYBA LEPIEJ ŻE PYTAJĄ SIĘ NAS NIŻ MIELIBY ZADECYDOWAĆ SAMI ZA NAS BO PRZECIEŻ ICH WYBRALIŚMY I IM UFAMY, A ONI REPREZENTUJĄ NAS NA ZEWNĄTRZ.

TO TAK JAK W ORGANIŹMIE: CHCIAŁOBY SIĘ PUŚCIĆ BĄKA W TOWARZYSTWIE I CHOĆ MOŻNA TO ZROBIĆ TO JEDNAK WYŚLEMY NAJPIERW IMPULS DO MÓZGU CZY OBY NAM TO NIE ZASZKODZI W KONTAKTACH TOWARZYSKICH.

Zarząd działa podobnie: choć mógłby powiedzieć NIE, to najpierw zapyta w naszym DOMKU wszystkich zanim odezwie się do DB, Lokatora czy Winela.

Jakby się przypatrzył to pewnie niektóre prace zarządu są za bardzo związane są z osobistą opinią, ale za całokształt można im to wybaczyć.

JA WYBACZAM.

Strona 1 z 21, 2